Hello, good morning, how You do?


What makes your rising sun so new?
I could use a fresh beginning too
All of my regrets are nothing new



Święta- mój ukochany czas w ciągu roku:) | piątek, 23 grudnia 2005 13:20:14
Jest po prostu super:) Po pierwsze dlatego, że zaczęła się właśnie dłuższa przerwa od szkoły, której mam już serdecznie dosyć, a po drugie za 2 dni Święta (właściwie można powiedzieć że już są:). Kocham to: kolendy, prezenty, choinka. Kocham nawet te tandetne ozdoby świąteczne, tą komercję i cały ten bezsens, ponieważ przypomina mi tą radosną atmosfere, to oczekiwanie, zabawę i radość, której nie można porównać z niczym innym, która zdarza się tylko raz w roku. Jak można tego nie lubić ( tak na prawde to wiem, tzn podejrzewam, ale chciałabym żeby takich ludzi była jak najmniej).
No więc pierwsze troszeczkę o szkole. Średnia na semestr- rewelacja według mnie, gdzieś koło 4,80- jak ja to zrobiłam??:D Mam nadzieje że na koniec roku też będę miała tylko 2 czwórki. Wczoraj mieliśmy Wigile, która organizował nasz jedyny w swoim rodzaju Romuald. Musze przyznac że całkim nieźle mu to wyszło, chociaż może troche za bardzo dbał o wyraz estetyczny:P Nasza ukochana Pani wych spóźniła sie godzinę w związku z czym prawie wszytko zostało zjedzone przed jej przybyciem:P Później dzielenie się opłatkiem i te Wasze (kochana klaso) piękne zyczenia. Mam nadzieje ze przynajmniej połowa z nich się spełni, ale na prawdę były piekne, aż mi głupio było czasami:) Następnie shopka nowodworska- dla niewtajemniczonych jest to przedstawienie parodiujące anuczycieli. Podejrzewałam że będzie nieźle, ale grający (głównie 3a1) przeszli samych siebie!! Prof. Pfeifer to było mistrzostwo świata. Po prostu Chwastowski na prezydenta!! Współczuje osobom, które nie mają z nim matmy- to tak jakby nie chodzili do nowodworka. Zreszta w ogole mozna bylo mieć pecha i zobaczyć większośc nauczycieli którzy nie uczą w danej klasie. MY na szczescie mieliśmy w tej kwestii spore szczęście:P
Prezenty już kupione, karp się piecze. Więc zależy pomyśleć o Sylwestrze. Do niedawna myślałam ze czeka mnie to co w zeszłych latach- na szczeście jest Angela:) No wlaśnie to ona mnie zaprosiła za co jestem jej bardzo wdzięczna. Impreza bedzie świetna- to jest prawie pewne:) Już nie mogę sie doczekać. Bedzie super.
Myślałam nad zorganizowaniem dla mojej klasy z gimnazjum jakiejś Wigili, ale to jest nierealne. Chociaz spotkanie...pewnie nic z tego. Po 3 klasie wszyscy mieli juz siebie dość, a poza tym dopasować jakiś termin żeby pasował więcej niż 5 osobom to chyba niemożliwe. Gdy o tym myślałam, przypomniała mi sie zielona szkoła w 2 klasie i najpiękniejszy prezent jaki dostałam na urodziny- prawie identyczne bukiety od chłopaków z klasy ( zupełna niespodzianka!) dla mnie i dla Moniki. Pewnie nie mają pojęcia że mam te kwiatki jeszcze zasuszone i mam tez kokardkę, która je ozdabiała. To było chyba najmilsze co mi się przytrafiło do tej pory. Pewnie żaden z nich tego nie przeczyta, ale jeszcze raz dziękuje chopaki:)
A tak odnośnie miłych zdarzeń: wczoraj napisała do smsa z Londynu moja kuzynka Ania. Napisała że jest świetnie i wesoło. Bardzo sie ciesze, bo dawno sie nie widzialysmy i nie gadałysmy, odkąd nagle wyjechała do Anglii. Mam nadzieje ze jej sie zateskni i przyjedzie chocby na chwile do domu:)
Na koniec chciałam wszytkim życzyć WESOŁYCH ŚWIĄT!!!! i każdemu z osobna duużo uśmiechu, optymizmu i radości, żebyście zawsze potrafili iść słoneczna stroną życia. Radosnych, spokojnych, rodzinnych świąt. Udanego, szalonego Sylwka i wszytkiego naj dla wszytkich moich znajomych, kolegów, koleżanek itd. Do zobaczenia po świętach!

komentarze [3]
dolce


turniej, w dodatku pierwszy:) | poniedziałek, 12 grudnia 2005 16:31:39
Zaczynam od bardzo ważnego wydarzenia: bylam na pierwszym turnieju w swoim życiu, a miał on miejsce 11.12.2005r.Zjelam 19 miejsce na 24 pary, biorac pod uwage ile razy sie mylilismy i w ogole co my na tym parkiecie wyprawialismy praktycznie nie mając tematów do standardu to trzeba uznać to za dobry wynik. W książeczce startowej mam oficjalnie wpisaną klasę D. I po mi pozostaje? Czekac na dobrego partnera...albo na jakiegokolwiek, eeh a tak sie rozmarzylam po tym trnieju...ze beda coraz wyzsze miejsce i w ogole szkoda gadać, mam nadzieję na partnera, chociaz pojecia nie mam skad go wytrzasne. POMOCY!!
A tak z innej beczki w klasie mieliśmy najlepsze Mikołajki na świecie:) Słysiu pzrevrał się za św. Mikołaja, Ania za aniołka( w koncu Angel no nie?:D), a Alicja za diabełka, nie mogę zapomnieć o Arielu w przebraniu śnieżynki:D:D On chyba tez dlugo nie zapomni:p Czekam na zdjecia z tej imprezy i moze uda mi sie cos wrzucic na bloga.
W sobote za to byliśmy( klasą, choć nie całą) w Domu Dziecka i Matki. Dałam dzieciakom kupe swoich starych zabawek:P Bawiliśmy się z nimi długo i bylo całkiem sympatycznie:) Z drugiej strony zrobiło mi się naprawdę żal tych dzieci i ich matek, zostali calkiem sami i widać bylo jak dzieciaki pragna normalnego dzieciństwa, zwykłej, beztroskiej zabawy i odrobiny usmiechu. Zapewne tam jeszcze wrócimy i to nie raz:P
W szkole koszamar, nie wyrabiam z nauką, ale ogólnie mam to gdzieś, tearz co innego jest dla mnie ważne:)
i najgorsze z tego jest to, ze sylwester coraz bliżej a ja dalej nie wiem gdzie iść. To jest dopiero koszmar. Przeciez nie bede siedziala w domu a zaproszen 0, dramat...eh moze cos sie uda jeszcze..
PZDR Dla wszytkich, a w szczgolnosci dla tych, ktorzy mie dopingowali na turnieju!! A więc dla rodzinki, NATALKI I EWELINKI wielki buziak:*:* Dla Agnieszki z tańców no i moich kochanych tancereczek, którym się nie powiodło niestety. Jeszcze bedzie dobrze:)

komentarze [7]
dolce






Szablony wykonał: Htsz, pobrano z: Szablony.Blogowicz, powered by Blog, pomoce blogowe